ZDZISŁAW ŻMUDZIŃSKI

Imago mundi Zdzisława Żmudzińskiego tworzą kształty znajome i rozpoznawalne. Obrazy malarza zaludniają przedmioty wyjęte z codziennego otoczenia, z pozoru „brzydkie” i niechciane, które wyzwolone z potoczności i wprowadzone w nowe pole asocjacji, stają się elementem plastyki. Tym samym zyskują na znaczeniu. Przez fakt wydobycia ich z rzeczywistości i zamknięcia w obrazie artysta utrwala je, udziela azylu, przenosi w wieczność dając im nowe życie w sztuce. Dzięki temu zabiegowi artystycznej interwencji znajome i trywialne przedmioty wyzbywają się ciężaru swojej poprzedniej egzystencji, ulegają metaforyzacji i zamieniają się w byty enigmatyczne. Oderwane od przynależnych im funkcji, odsłaniają nieraz zdumiewające sensy, okazują się zawierać w sobie tajemniczą, nieznaną, inną rzeczywistość i zupełnie nową jakość.

Cykl prac "Niechciane Pejzaże" wiąże się z materialnymi realiami przyrody, krajobrazu i architektury Śląska. Artysta odcina się jednak od zwykłego katalogowania. Prace nigdy nie mają charakteru studyjnego. Przeciwnie, mocno akcentowana jest w nich cecha spontaniczności.

Żmudziński odwołuje się przede wszystkim do gęstego od emocji anturażu pamięci. Maluje projekcje krajobrazu poddanego refleksyjnej recepcji i estetyczno-emocjonalnej ocenie. Świat widziany przez malarza ulega syntezie, artysta dokonuje radykalnych przesunięć w sposobie ukazywania przedmiotów, a poprzez izolacje szczegółów wydobywa nowe źródła abstrakcji z minimalistycznych motywów. Wszystko to służy spotęgowaniu wyrażanych emocji , które rodzą się z kontaktu świata zewnętrznego i rzeczywistości wewnętrznej. Mówiąc słowami Herberta – Żmudzinski "słucha rad wewnętrznego oka". Ów sposób patrzenia sprawia, że unikając mimetycznego odtworzenia rzeczywistości, artysta skupia uwagę na pamięci o niej. Portretowane pejzaże stanowią jedynie pretekst do ukazania tego, co ulotne: chwil, nastroju, wspomnień, klimatu miejsca.

Twórczość malarska Żmudzińskiego ukazuje go jako mistrza koloru. Pierwszy odbiór dzieła związany jest organicznie z odczuciem barwy – zawsze wypośrodkowanej, wysmakowanej, działającej z niezwykłą dyskrecją. Środki kolorystyczne są zredukowane do zawężonej, skrajnej ascezy. W przeważającej większości obrazów dominują brązy, ugry i beże zestawiane z czystymi błękitami oraz okazjonalnymi akcentami czerwieni. Popisem prawdziwej maestrii jest zamknięcie w jednej tonacji nieprzebranego bogactwa barw. Artysta udowadnia, że skromna baza środków nie musi oznaczać ubogiego rezultatu, a zminimalizowany w swej formie przekaz może dać maksymalny efekt; oszczędność, a nawet pewna powściągliwość formalna działają bowiem zaskakująco.

Umiejętność malarskiego przekroczenia banalności wyselekcjonowanych motywów buduje szczególną aurę obrazów. To co decyduje o sile tego malarstwa, to pobudzające spojrzenie na zdewastowane obszary rzeczywistości, potrafiącej zaskoczyć uważnego obserwatora swym pięknem. Malarstwo Żmudzińskiego uczula na to, co niezauważalne, pospolite i zwyczajne. Uniwersum języka wypowiedzi artystycznej uczynił on studium drobnego wyimka wartkiego strumienia świata i poszukiwania możliwości estetycznych w pozornie zużytej przestrzeni.

Wnikliwość, z jaką Żmudziński przygląda się otoczeniu, jest wyjątkowa i stanowi wartość, dla której ta twórczość jest tak cenna i wciągająca. Przypomina plastyczny moralitet, w którym artysta snuje głęboko humanistyczną, ekologiczną refleksję nad trwałością elementów przyrody i kondycją człowieka w tym kontekście. Perspektywa ta pozwala czytać jego obrazy jako twórczą próbę porządkowania obrazu świata we własnym wnętrzu i odgadnięcia złożoność własnego skrawka egzystencji.

Kurator wystawy “ALBUM RODZINNY” – Aleksandra Gieczys - Jurszo